czwartek, 11 listopada 2010

#003 Who was Satan? - To die in two weeks.

That is not how bored in celebration... Mama postanowiła ,,OKRUTNIE MNIE PORZUCIĆ'' i pojechać do babci z moim bratem. W sumie dobrze, bo nareszcie będę miała spokój, chociaż dużo narzekam na ojca, który co chwila woła : ,,Julka, chodź na moment!'' .Oczywiście znając mnie i moje chęci życia w zgodzie z rodzicielstwem, kończy się to zwykle : ,,Idziesz tu do cholery czy mam zrobić porządek?! ''. 
     Tak więc mój poranek zaczyna się od przymusowego dowleknięcia się do mojego wielebnego przyjaciela aka komputera zwanym '' Ty złomie, pudło'' i tym różnym podobne. Oczywiście ja kocham Stefana, bez niego nie dałoby rady, życie nie miałoby sensu. Ale czasem, nerwy mnie ponoszą, i tak jakoś...
Taa, wczoraj miałam jakiś napad i szłam spać do matki z telefonem, kapselkiem : <3 z tymbarka i misiem. Dziecko *zief*
no i oglądałam Nieodebrane połączenie. Potem zasnęłam, zapominając, iż miałam czekać na 23.10.
Obudziłam się o 1. Odruchowo sięgnęłam po telefon, cały czas leżąc z misiem i kapselkiem w ręku. Odczytałam : 1:10.
Odetchnęłam. 
Zasnęłam ponownie.
     Coraz częściej śnią mi się ludzie z WL. :< jestem uzależniona :<
Tak wiem, wy o niczym nie wiecie.
Ale poczytajcie trzecią tajemnicę Fatimską.
Tam znajdziecie duuużo informacji, o tym co ma się stać 23 listopada ><
Trzecia Tajemnica Fatimska  .
Okej, to tyle...


ekhem !
Więc dopiskiem tego będzie to, że polecam wam bloga, mojej jedynej przyjaciółki, osoby, której mogę po prostu ufać <3
dziękuję Ci <3
A blog jest wspaniały, bez wątpienia lepszy niż ten <3
http://little-crappy-house.blogspot.com/  <- kliknąć. :3

1 komentarz:

Killua pisze...

Już wiem dokąd poszedł Stefan, kiedy ode mnie uciekł (Stefan był moim psychiatrą, który siedział na strychu i bawił się światłem :C)!
Kochuam Cię!!!!!!! <3