niedziela, 7 listopada 2010

#001 Welcome Traveler !

                 O N A. Bo tak większość społeczeństwa mówi o mojej osobie. ONA , JEJ, NIEJ... Właściwie to dobrze, że nie używają mojego imienia. Przytłacza mnie myśl, że mogę mieć tak na imię. Dlatego pozostańmy na T Y ( ew. Ej, Ona, Jej, Niej .. ) . 
Ja. Zapewne cząstka mojego życia jest gdzieś w krainie moich chorych psychicznie obmyśleń, na temat życia, nieba, piekła..
druga część mnie pisze to, jak gdyby nigdy nic, bo nie przeszkadza jej brak mojej drugiej całości.
Tak jest w realnym życiu? Kiedy mamy cząstkę siebie, bynajmniej kogoś bliskiego, nie czujemy się samotni. A kiedy ten ktoś odejdzie, jesteśmy sami jak palec. 
Moja druga połówka pozwoliła pierwszej odejść i tak już jest od wielu lat.
'' Spójrz w moje oczy, może dowiesz się co jest ważne, na co teraz liczę i patrzę... '' 
Wielu z was, znów zapyta : kim ona do cholery jest?! 
Odpowiem wam.
Całkiem nie dawno można by powiedzieć : dziewczynka o nienagannym i wyrafinowanym stylu. Dziś jestem kimś więcej, kimś kogo nie można ot tak, ominąć na ulicy.
Wiele osób myśli, że mam kolorowe życie, żyję sobie beztrosko..
powiedzcie .. kto wam to wmówił?
Ja, jak wielu innych ludzi, cierpię. Nie z braku miłości, przyjaźni...
Los skrzywdził mnie nie bez powodu, to dlatego dziś czuję się bardziej dorosła w tym co robię.
chociaż nie !
Przecież tak  naprawdę brakuje mi przyjaciół. Brakuje mi osoby, której mogłabym się wyryczeć, nie zważając na to, czy pomyśli, że jestem dziwna, inna czy może jakaś opętana, choć i tak się zdarzało..
Żaden człowiek z jakimś innym tokiem myślenia. Chociaż mogłabym uwierzyć w prawdomówność moich myśli, chociaż wtedy byłoby to nie jasne zachowanie, skoro tak bardzo wydaje mi się, że nie umiem się zachować w odpowiedniej sytuacji.
Powaga i uśmiech.
Kiedy to rozdzielić? Śmiać się na pogrzebie, poważnym być na festiwalu?
Na tym polega ONA . INNA. 
Skoro już po części znacie mnie i moje zdanie, sądzę, iż mogę to skończyć i zacząć od nowa...
dziękuję za to, że wam się chciało.
chociaż nie wiem czy wam się chciało, to i tak dziękuję. 







5 komentarzy:

Killua pisze...

A ja znam twoje imię, wielebna Julio!
I po tej długiej znajomości nie wciśniesz mi kitu, że jesteśmy na "ty".
Zresztą, kto ci powiedział , że nie masz przyjaciół ,do cholery?! Mój mankiet na Ciebie czeka, Słońce. ;*

Anonimowy pisze...

Ciesz się, że jesteś inna, bo bycie kimś wyjątkowym jest zaletą. " Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć "

Killua pisze...

A ty mi z cytatami wyjeżdżasz.

Killua pisze...

Oj, myślałam, że to Dżul *lol*
Sorry *uklony*

evildevil pisze...

mam tak samo . przykro mi że przechodzisz przez to sama . u mnie dochodzą jeszcze kłopoty w domu . :< . mam jedną przyjaciółkę ale czasami doprowadza mnie do szału . pamiętaj że chociaż dzieli nas setki kilometrów zawsze możesz mi się zwierzyć . jestem otwarta . i Julio , pamiętaj . nigdy nie duś w sobie wszystkiego .